Blog > Komentarze do wpisu
Białoruś: Dialog UE z narodem

/tekst napisany dla portalu naTemat/

Unia Europejska zapowiada poszerzenie dialogu ze społeczeństwem białoruskim. Ze społeczeństwem, bo dialog z władzą, bez spełnienia przez nią pewnych warunków, nie wchodzi w grę.

Ta zapowiedź to efekt poważnego impasu w oficjalnych stosunkach UE z władzami w Mińsku, jaki trwa od kilku lat. Odpowiedzią na taki stan jest „Europejski Dialog na Rzecz Modernizacji ze Społeczeństwem Białoruskim”, w ramach którego przedstawiciele Unii pracują z białoruską opozycją i niezależnymi ekspertami. W ramach przedsięwzięcia grupy robocze przygotowują projekty reform politycznych, gospodarczych, społecznych i prawnych. Europejski Dialog ma służyć, przede wszystkim, wypracowaniu jasnej wizji reform na rzecz nowoczesnej i demokratycznej Białorusi. Instrument ma także na celu pomoc w przekazaniu białoruskim partnerom praktycznych doświadczeń z transformacji państw członkowskich UE. Taki zestaw dokumentów trzeba mieć gotowy w przysłowiowej „szufladzie” na czas, kiedy nastaną demokratyczne zmiany. Polska zaś, stawiana jako wzór transformacji systemowej, ma sporo do zaoferowania ze swoich własnych doświadczeń.

Władze Białorusi na Dialog patrzą podejrzliwie, nie angażując się w niego. Bywało, że traktowały go wrogo, choć Dialog nie mówi o zmianie władzy. Obecnie ten stosunek się nieco zmienił. Pytanie tylko, czy dyskutować z przedstawicielami autorytarnych włądz, a jeśli tak, to pod jakimi warunkami? Czy modernizując Białoruś nie przyczyniamy się do legitymizacji panującego tam systemu, czy też go rozmiękczamy?

Białoruska opozycja w podejściu do ewentualnych rozmów z reżimem jest podzielona. Przypomina to trochę sytuację, którą mieliśmy w Polsce w czasie obrad Okrągłego Stołu. Część przedstawicieli takich jak np. Aleksander Milinkiewicz, opowiada się za rozmowami, zniesieniu sankcji przeciwko władzy, żeby nie odpychać kraju od Europy. Druga część, tak jak m.in. Anatol Labiedźka i Franak Viaczorka stawia na politykę bardziej twardą i są przeciw rozmowom z reprezentantami władz, którzy nie spełniają minimalnych warunków i ponoszą, według nich, odpowiedzialność za wzrost zagrożenia dla niepodległości kraju. Kandydat na prezydenta z 2010 r., Andrej Sannikau opowiada się wręcz za zerwaniem wszelkich stosunków Unii z reżimem, aż do momentu zwolnienia i rehabilitacji więźniów politycznych.

W Polsce podejście pierwsze okazało się bardziej skuteczne, w Afryce Północnej do zmian doprowadziła burzliwa arabska wiosna. Co okaże się skuteczniejsze w przypadku Białorusi, jeszcze nie wiemy. Ważne, by po ewentualnej zmianie sterów, ktoś kto je przejmie miał gotowe projekty, by nie musiał tracić czasu na zastanawianie i dyskusję, w którym kierunku jego kraj powinien podążać. Dlatego robimy to już teraz w ramach Europejskiego Dialogu rzecz Modernizacji Białorusi.

Podczas konferencji EPP na temat „Europejskiego Dialogu na Rzecz Modernizacji ze Społeczeństwem Białoruskim”, panowała generalnie zgoda co do tego, że, aby dialog z władzą mógł się odbywać, musi dojść do zwolnienia więźniów politycznych oraz ich całkowitego uniewinnienia. Powinniśmy być stanowczy, ale i też otwarci. Nie możemy jako Unia, zamykać się na rozmowy i, jak postuluje Aleksander Milinkiewicz, oddawać Białoruś na wyłączne wpływy Rosji.To, co Unia może zrobić już teraz, to zwiększenie dostępności wiz do strefy Schengen dla zwykłych obywateli Białorusi.

 

sobota, 13 kwietnia 2013, kaczmarekfilip

Polecane wpisy