RSS
wtorek, 29 czerwca 2010
Straszne! Grzegorz Napieralski strzelił sobie w stopę!

Grzegorz Napieralski strzelił sobie w stopę. I to publicznie. Zrobił właśnie historyczny błąd, nie określając jasno, na kogo jego wyborcy z pierwszej tury powinni głosować w turze drugiej. Każdy wyborca, który choć trochę interesuje się polityką, zdaje sobie sprawę, że koniunkturalizm SLD jest tak naprawdę zdradą tych, którzy zdają sobie sprawę z rzeczywistego oblicza PiS. Lewicowcy nie muszą lubić PO, ani Bronisława Komorowskiego, ale zapewne trudno im zaakceptować fakt, aby mogli zagłosować na kandydata partii takiej, jak PiS i pozostać zgodnym z własnym sumieniem. Napieralski nie zrozumiał, że w tym przypadku, decyzja nie ma charakteru taktycznego, tylko strategiczny. Źle to wróży przyszłości SLD, ale powiem szczerze - nie martwi mnie to zbytnio. Martwi mnie natomiast, że formacja, która ma duże aspiracje, patrzy w horyzoncie czasowym tak krótkim, jak dotychczasowa kariera jej nowego lidera.  

Lewicowość PiS jest faktem, ale chyba lewicowość SLD jest, mimo wszystko, bardziej integralna. Różnica polega na tym, że lewicowość PiS jest populistyczna, a lewicowość SLD ma jednak - mimo wszystko - charakter ideologiczny. W tym przypadku jest to atut dla SLD. I na tym właśnie polega problem - na kogo ma zagłosować prawdziwy lewicowiec? Jestem pewien, że nie zagłosuje na Kaczyńskiego, który stanowi ewidentne zagrożenie dla wolności. Ma też dość rządów BiN czyli bezprawia i niesprawiedliwości, bo poznał, jak wyglądają one w praktyce.

Z drugiej strony politycy PiS mówią publicznie mnóstwo bzdur, które powinny przekonać wyborców, jak wielkim absurdem jest głosowanie za kandydatem tej partii i prezesem PiS. Pani Jakubiak, atakując liberalizm, zapomina na przykład o swoim własnym życiu. Sam pamiętam, jak pracowała w gabinecie wicemarszałka Sejmu RP, wybranego z list Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pani Elu - wstyd, po prostu wstyd!

22:19, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 czerwca 2010
Kłamstwa miłośników prawdy

Ilość słów o prawdzie, jaką wyrzucają z siebie zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego mogłaby sugerować, że prawda to wartość szczególnie dla nich ważna. Nic bardziej mylnego. Fałszywy wizerunek miłośników prawdy został bardzo osłabiony przez samego Jarosława Kaczyńskiego, który kłamliwie oczernia swych konkurentów. Dziś zostało to potwierdzone przez niezawisły sąd. Bardzo mnie to ucieszyło, gdyż niesprostowane kłamstwa ciągle zaśmiecają nasze życie publiczne. A do notorycznych kłamczuchów należy wielu działaczy PiS-u.

14:54, kaczmarekfilip
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 czerwca 2010
Lepiej późno niż wcale!

Cieszę się, że od dziś sala sesyjna Rady Miasta Poznania nosi imię zmarłego w zeszłym roku Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka, prezydenta Poznania w latach 1990 - 1998. Cieszę się, bo proponowałem władzom Poznania uhonorowanie W. Sz. Kaczmarka poprzez nazwaniem Jego imieniem sali w Urzędzie Miasta ...ponad rok temu. Lepiej późno niż wcale. Choć oczywiście nikt nie zająknął się, że to była moja propozycja.

21:43, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 stycznia 2010
O prawo do własnych przekonań

Na portalu Chrześcijanin24.pl można znaleźć informacje o raporcie zawierającym listę 10 krajów, w których chrześcijanie są najbardziej prześladowani. Obok takich krajów jak Chiny, Erytrea, Pakistan, Iran, Korea Północna, Arabia Saudyjska, na liście tej znalazły się także Indie, gdzie według statystyk w 2009 roku dochodziło do trzech napadów na chrześcijan tygodniowo.

W walce o ochronę praw człowieka na świecie Unia Europejska powinna zwracać większą uwagę na dyskryminację ze względu na poglądy religijne. W zeszłym tygodniu napisałem list w sprawie więzionego Tybetańczyka odsiadującego niesłuszny wyrok w chińskim więzieniu. Wcześniej występowałem w obronie prawosławnych i buddystów. Niestety w wielu krajach nie toleruje się ludzi o chrześcijańskim światopoglądzie. Chrześcijanie nie mogą budować swoich kościołów, nie mogą tworzyć szkół, nie mogą swobodnie wyznawać swej wiary. Na ostatniej sesji Parlamentu Europejskiego odbyła się debata na temat ataków na wspólnoty chrześcijańskie. Brałem udział w tej dyskusji. W Parlamencie dość często mówimy o różnego rodzaju fobiach i ich negatywnych skutkach społecznych. Mam na myśli ksenofobię czy homofobię. Niestety te dwa przypadki nie wyczerpują katalogu fobii. Istnieje również fenomen nazywany christianofobią - fobią na chrześcijaństwo. Podobnie, jak w przypadku innych fobii również i w tym przypadku skutki społeczne są zdecydowanie negatywne, a czasami nawet tragiczne.

I właśnie z tego powodu powinniśmy zajmować się przypadkami łamania praw chrześcijan w różnych miejscach świata. Zajmujemy się wyznawcami innych religii, a nawet tymi którzy deklarują się jako osoby niewierzące. Chrześcijanie nie mogą być pozbawieni naszej troski. Czynimy tak, bo wolność religijna jest jedną z podstawowych wartości, którymi kieruje się Unia Europejska. Dlatego właśnie potępiamy i będziemy potępiać wszelkiego rodzaju przemoc, dyskryminację i nietolerancję wobec kapłanów czy wyznawców różnych religii. Przemoc dokonywana ze względu na wierzenia ofiary jest obrzydliwa i bez wątpienia zasługuje na krytykę. Jestem przekonany, że warto zwrócić szczególną uwagę na sprawy związane z przestrzeganiem praw człowieka i ochroną wolności sumienia.

13:38, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 grudnia 2009
Dlaczego prezydent chce tak bardzo wspierać komercyjną imprezę kosztem publicznego budżetu?

 

Można by na pierwszy rzut oka stwierdzić, że radni i politycy PO, do których się zaliczam nie mają miłosierdzia dla kultury masowej i upodobali sobie festiwal zaplanowany przez prezydenta Grobelnego jako obiekt krytyki i wygodny cel ataków. Można by, gdyby nie fakt, że ten festiwal pochłonie tyle środków (ponad 40 mln zł). To pieniądze, które w obliczu ustalania budżetu na przyszły rok, w sytuacji kolejnych cięć i ważnych dla Poznania oraz jego mieszkańców inwestycji, nie powinny i nie mogą zostać wydane tak lekko. Nikt nie kupuje sobie telewizora plazmowego, jeśli w domu nie stoi jeszcze pralka. Mogę sobie wyobrazić, że niestety nie obejrzę w TV transmisji jakiegoś topowego koncertu w przekazie wysokiej jakości, ale trudno mi sobie wyobrazić, że chodzę w brudnych ubraniach. Mogę też sobie wyobrazić, że tak myśli większość poznaniaków w każdym wieku. Nie kupią najnowszego mp3, kiedy nie stać ich na opłacenie kolejnego semestru nauki. Sylwestra w górach zafundują sobie być może w przyszłym roku, bo w tym muszą przede wszystkim dopiąć budżet remontu mieszkania. Nie będą chodzić codziennie na obiad do smacznego baru, tylko ugotują go w domu. Będzie taniej, więc wystarczy im do końca miesiąca itd. itd.

To co piszę jest też niejako odpowiedzią na wypowiedzi prezydenta Grobelnego w dzisiejszym wywiadzie. Prezydent dziwi się, że spostrzegam jego działania jako rozbieżne z wolą i potrzebami mieszkańców. To nieprecyzyjna interpretacja moich słów. Ja uważam, że pojawia się konflikt interesów między budżetem a mieszkańcami to prezydent wybiera to pierwsze. To co napisałem powyżej jest tylko jednym z wielu przykładów a jednocześnie argumentów dla stawianej przeze mnie tezy. W tym wywiadzie mówi Pan prezydent : „Taki konflikt nie istnieje. Są spory na linii mieszkańcy – mieszkańcy (…)”. A skąd one się biorą Panie prezydencie? Na to pytanie odpowiada Pan sobie dwie linijki dalej przyznając, że „debaty publiczne z mieszkańcami muszą być częstsze i silniej wpływać na decyzje władz”. Bingo! Tyle, że ich nie ma i nie ma też w zwyczaju Pan prezydent takich debat prowadzić, więc ja w te zapewnienia powątpiewam.

Wracając do Rock in Rio. Czy to znaczy, że nie chciałbym prestiżowego festiwalu w mieście? Chciałbym tego i innych, ale tego typu przedsięwzięcia mają charakter komercyjny. Dlaczego więc miasto tak istotnie ma się do tych igrzysk dokładać? Dlaczego prezydentowi tak na tym zależy? Podaruję sobie pytanie – kto za tym stoi, organizacja takiej imprezy to zawsze konkretne firmy i osoby. Właściwie to chyba jest temat, którego media jeszcze nie poruszały, a są do tego upoważnione i kompetentne.

16:15, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 grudnia 2009
Czy ślepota jest sposobem widzenia?

Niektórzy uważają, że ślepota też jest sposobem widzenia. To powiedzenie przyszło mi do głowy, gdy dowiedziałem się, że prezydent Ryszard Grobelny chce zwolnić sekretarza miasta Piotra Kołodziejczyka. Uzasadnieniem i argumentem przemawiajacym za taką decyzją jest uniwersalna formuła o utracie zaufania. Zaufanie jest oczywiście ważnym elementem w zarządzaniu tak dużą organizacją, jak miasto Poznań. Wolałbym jednak, by prezydent wyjaśnił czy sekretarz napisał coś, co nie byłoby prawdą. Jeżeli zaś okaże się, że urzędnicy nie mogą pisać prawdy, to lepiej żeby nie pisali o ogóle. Efektem stosowania takich założeń /utrzymanie zaufania ważniejsze niż przedstawienie prawdy/ będzie bowiem propaganda. A każdy kto zna Piotra Kołodzieczyka wie, że do propagandy to obecny sekretarz miasta się nie nadaje.

13:08, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 listopada 2009
Szok - Zbigniew Ziobro przeczy swym obietnicom

W Parlamencie Europejskim odbyła się dzisiaj debata w sprawie eliminacji przemocy wobec kobiet. W trakcie dyskusji bardzo dziwnie zachował się poseł Zbigniew Ziobro, który lubi powtarzać, że jest w Parlamencie po to, by Europa skuteczniej ścigała przestępców. Dziś klaskał i uśmiechał się do swej frakcyjnej koleżanki, która mówiła coś dokładnie odwrotnego. Posłanka Marina Yannakoudakis z Wielkiej Brytanii mówiła, że prawo karne jest domeną państw członkowskich i problemy związane z przemocą wobec kobiet powinny być rozwiązywane na poziomie krajowym. Posłom z PiS-u będzie bardzo trudno przekonać brytyjskich konserwatystów do zmiany stanowiska w tej sprawie. A to oznacza, że podstawowa misja posła Ziobro upada na samym początku kadencji. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego klaskał i uśmiechał się do posłanki, która namawia Parlament do zmierzania w kompletnie innym kierunku niż życzyłby sobie PiS.

20:27, kaczmarekfilip
Link Komentarze (2) »
Diament w popiele

Często narzekamy, że pomoc dla biednych krajów w Afryce jest marnotrawiona i nieskuteczna. I rzeczywiście - w wielu przypadkach wieloletnie wysiłki nie przynoszą rezultatów, których oczekujemy. Na szczęście są kraje, w przypadku których można mieć nadzieję na pozytywne scenariusze. Spotkałem się z ministrem spraw zagranicznych Botswany panem Phandu Skelemani. Botswana to jeden z tych krajów, gdzie zyski z bogactw naturalnych nie znikają w tajemniczy sposób, tylko rzeczywiście służą społeczeństwu. Ponad 92% wpływów z eksportu Botswany pochodzi ze sprzedaży diamentów. Jak tragiczne może być posiadanie diamentów dla miejscowej ludności widzieliśmy chociażby w filmie "Krwawe diamnety". W przypadku Botswany jest inaczej. Mój kolega z Luksemburga był zszokowany, że pod względem poziomu korupcji Botswana, jest według organizacji pozarządowych, na lepszej pozycji niż Polska, nie mówiąc już o Bułgarii.

10:55, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 listopada 2009
Święto Niepodległości a przyszłość Iranu

Nie tylko Polska obchodzi dziś Święto Niepodległości. Drugim krajem, który świętuje swą suwerenność jest Angola. W obu krajach prze wiele lat brakowało czegoś, co pozwoliłoby w pełni cieszyć się z niepodległości. W Polsce po II wojnie światowej brakowało wolności, a w Angoli, która uzyskała niepodległość 34 lata temu, przez 27 lat trwała wojna domowa. Niepodległość bez wolności czy bez pokoju nie jest tym, co byłoby optymalne dla narodów. Przemawiałem dziś na konferencji irańskiej opozycji, działającej na emigracji. Życzyłem Irańczykom właśnie tego - aby udało się wywalczyć wolność i pokój. Nie ma bowiem wątpliwości, że obie te wartości są w Iranie dobrem deficytowym. Zło może trwać długo, ale dobro zawsze w końcu zwycięża. Tak było w przypadku Polski i tak będzie w przypadku Iranu. Warto jednak pamiętać o tym, o czym mówił dziś w Parlamencie Europejskim Wacław Havel z okazji 20-tej rocznicy przemian z roku 1989 - Złu nie należy ustępować, bo zło ze swej natury będzie wykorzystywało każde ustępstwo.

22:09, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 listopada 2009
Rio Bravo! - niespodziewana zdrada tajemnicy czyli gdzie rosną banknoty?

Filozofię budowy „odpowiedzialnego budżetu” przez prezydenta Ryszarda Grobelnego wyjawił w "Gazecie Wyborczej" Zbigniew Rusak, szef Zarządu Transportu Miejskiego - Prezydent Grobelny polecił mi przygotowanie takich taryf, które przyniosą dodatkowe 10 mln zł wpływu do budżetu miasta.

Proste? Oczywiście, że proste, ale tylko dla patrzących na miasto w perspektywie najbliższego roku.  Nie ma kasy, to niech się Poznaniacy złożą i zapłacą – zdaje się mówić ustami pana dyrektora Rusaka, prezydent Grobelny. Nieważne, że MPK jest firmą bez strategii kosztowej, nieważne, że nie ma w tym mieście pomysłu na komunikację publiczną. „Kasa, chłopaki!” - woła dzisiaj Pan prezydent do szefów  firm komunalnych.

A w tle słychać „Potrzebuję ponad 40 milionów na Rock in Rio.”

W przeszłości wielokrotonie broniłem projektów budżetu Miasta Poznania. Zawsze jednak było to uzasadnione długoterminowym interesem mieszkańców. Dziś nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego moje ugrupowanie miałoby zgodzić się na propozycje różnych podwyżek opłat obciążających  dla mieszkańców. Prezydent mimowolnie potwierdził, że sam nie wie, co jest dobre dla mieszkańców.

21:37, kaczmarekfilip
Link Dodaj komentarz »